Wnikliwy fotograf

Posted Październik 21st, 2011 by piter82

Ostatnio uczestinczyłem w uroczystości ślubnej moich znajomych.
Jako niezbyt „wierzący” bardziej interesowała mnie cała otoczka,
To, ktoś się spóźnił, to komuś z zainteresowania przymknęło się oko,
czy ministrant biegający ślamazarnie pomiędzy ławami z tacą na drobne.
na swoich aparacikach.
W pewnym momencie moją uwagę przykuł wynajęty fotograf ślubny.
Poruszał się cicho po kościele. To tu z zakamarka strzelił fotę.
To wdrapał się na górną nawę. To cicho w koncie podparty o statyw gdzieś tam sobie celował.
Niby nic, jednak zaintrygowało mnie jak on robi foty, skoro nic mu nie mryga, a rodzinne aparaciki mrygają, że aż jasno się robi przed oczami.
Dodam, iż w kościele najjaśniej nie było.
Upłynął jakiś okres, młodzi wrócili z miodowego, spotkaliśmy się więc,
żeby pochwalili się pamiątkami.
Na początek poszły fotki z wakacji. Urocze plenery i oni, zakochani.
Później ślub i wesele – najpierw męka przy tysiącach zdjęć z familijnych
aparacików. Co drugie nie ostre, to ciemne że nic nie widać lub błysk z flesza
przesłaniał całą fotkę. Na koniec wyciągnęli śliczny skórzany klaser. Nie było
w nim masy zdjęć, tylko kilkanaście, bądź kilkadziesiąt. Jego oglądanie nie było katorgą. Każde zdjęcie piękne, czytelne, opowiadające. Wszystkie nie za ciemne, nie za jasne, wyraźny pierwszy i drugi plan.
Wyraźne postacie.
Patrząc na ten album przypomniałem sobie cicho przemykającego fotografa,
strzelającego foty z daleka, bez błysków i fleszy. Mogę stwierdzić, że profesjonalna
fotografia ślubna, ciężka praca i do tego odrobina sztuki.

 

 

Leave a Reply

XHTML: You can use these tags: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>